TO CIĄG DALSZY PIERWSZEGO BLOGA - MOJEJ DROGI DO MACIERZYŃSTWA

(O ZAGROŻONEJ CIĄŻY, PORONIENIACH, STRACIE DZIECKA, WCZEŚNIACTWIE, CIERPIENIU I NADZIEI)

CO DALEJ?? CZY MOGĘ LICZYĆ NA JESZCZE JEDEN CUD??

czwartek, 25 lutego 2016

uratować życie

Dopóki jest choć iskierka nadziei trzeba walczyć do końca! Rodzice tego małego chłopca właśnie to robią. Porywają się na czyny zupełnie kosmiczne: uzbierać tak wielką sumę pieniędzy, pojechać w tak daleką podróż przy trudnym do przewidzenia powodzeniu operacji. Ale jest nadzieja!! Ich wielką siłą jest to, że się nie poddają i ...zastanówmy się sami.. tak samo walczylibyśmy o nasze dzieci, o każdy dzień ich życia. Pokażmy, że w takich sytuacjach nie liczą się pieniądze, nie mogą się liczyć!
W imieniu rodziców Emilka bardzo proszę o wsparcie akcji zbiórki pieniędzy na jego wyjazd i leczenie w Stanach.

http://www.siepomaga.pl/emil